Uzależnienia przybierają dziś wiele twarzy – od klasycznych używek po niepozorne aplikacje w smartfonie. Poniższy zestaw aktywności pokazuje, jak wciągnąć uczniów w rozmowę, wywołać refleksję i podsunąć im realne narzędzia: od kreatywnego projektowania plakatów po debatę nad regulacjami i spotkanie z rówieśniczym ekspertem. Każdy krok stawia młodych w roli odkrywców, a nie biernych słuchaczy, dzięki czemu profilaktyka zyskuje nową, angażującą formę.
Burza mózgów „Mapa ryzyk”
Pierwszy krok to energiczna burza mózgów, podczas której uczniowie na dużym arkuszu rysują „mapę ryzyk”. We wspólnej dyskusji padają skojarzenia z alkoholem, narkotykami, e-papierosami czy uzależnieniem od gier. Obok substancji pojawiają się zachowania: scrollowanie TikToka do późna, kompulsywne zakupy online, a nawet nadmierne ćwiczenia siłowe. Kiedy plakat zaczyna pękać w szwach od karteczek, młodzież dokleja kolorowe kropki przy zagrożeniach, które uważa za najbardziej realne w swoim otoczeniu.
W drugiej części zajęć grupa wybiera jedno zjawisko do pogłębionej analizy. Decyzja zapada demokratycznie: głosowanie plus krótka argumentacja. Dzięki temu uczniowie od razu czują, że to ich temat, a prowadzący zyskuje punkt wyjścia do kolejnych aktywności. Zakończeniem może być szybkie „co dalej?” – trzy pomysły na działania profilaktyczne zapisane obok wybranego problemu.
Scenki asertywności „Powiedz NIE”
Ta część lekcji przenosi klasę na mini-scenę teatralną. Ochotnicy pracują w parach i losują krótkie sytuacje: namawianie do pierwszego papierosa na przerwie, propozycja „naprawdę tylko jednego drinka” na domówce, czy instalacja nowej gry podczas przerwy nocnej. Zadanie: odegrać odmowę w sposób asertywny, bez agresji ani ucieczki.
Publiczność obserwuje gesty, ton głosu i argumenty, po czym dzieli się spostrzeżeniami. Nauczyciel moderuje dyskusję, zapisując na tablicy konkrety:
- jasne „nie” bez tłumaczenia się,
- propozycja innej aktywności,
- odwołanie się do własnych wartości,
- żart rozbrajający presję.
Lista „złotych zasad” zostaje w klasie – można ją później przypiąć nad drzwiami jako szybkie przypomnienie przed wycieczką czy dyskoteką.
Analiza fragmentu „My, dzieci z dworca ZOO”
Uczniowie dostają wydruk krótkiego, mocnego fragmentu z książki. Czytają w małych grupach, szukając „punktów zwrotnych”: momentów, w których bohaterka mogła przerwać drogę ku uzależnieniu. Jedni wskazują pierwszą propozycję heroiny, inni – chwilę, gdy wstydzi się wrócić do domu. Każda grupa tworzy mimowolnie własną „oś czasu” z notatkami, co mogłoby pomóc w danym momencie: rozmowa z dorosłym, zmiana towarzystwa, wsparcie psychologa.
Drugi etap to napisanie krótkiego „listu-rady” do rówieśnika stojącego przed podobnym wyborem. Ćwiczenie uczy empatii i pokazuje, że uzależnienie nie pojawia się nagle – to seria decyzji, z których każdą można zmienić. Gotowe listy (anonimowe) trafiają do wspólnej koperty „SOS” – można do niej sięgnąć przy kolejnych lekcjach profilaktycznych.
Test czasu ekranowego + „detoks 24 h”
Lekcja zaczyna się od anonimowej ankiety: ile godzin dziennie przed ekranem, pierwsza czynność po przebudzeniu, ostatnia przed snem. Wyniki spisywane na tablicy zwykle zaskakują – wychodzi, że część klasy spędza z telefonem równowartość pełnego etatu. Prowadzący krótko omawia konsekwencje: kłopoty ze snem, gorszy nastrój, bóle karku.
Potem pojawia się wyzwanie: 24-godzinny detoks cyfrowy. Chętni zapisują się na plakacie; reszta zostaje „drużyną wsparcia”. Po dobie bez smartfona uczestnicy opisują swoje doświadczenia: od odruchowego sięgania po telefon po nagły przypływ czasu na hobby. Dla lepszej wizualizacji klasa tworzy listę korzyści, np.:
- więcej snu,
- mniej rozproszeń przy nauce,
- realne rozmowy w domu.
Podsumowanie? Każdy ustala własne „ekranowe limity” na tydzień i zapisuje je na kartce zatytułowanej „Moja umowa ze sobą”.
Warsztat kreatywny „Reklama bez używek”
Twórcza burza w stylu agencji reklamowej świetnie trafia w oczekiwania uczniów, którzy kochają obraz i szybki przekaz. Klasa dzieli się na kilkuosobowe ekipy, każda dostaje hasło przewodnie – np. „Weekend bez procentów” albo „Przerwa na życie, nie na dym”. Zanim ruszą markery i aplikacje graficzne, nauczyciel pokazuje kilka przykładów udanych kampanii społecznych, rozkłada je na czynniki pierwsze i wspólnie z grupą wyławia kluczowe elementy: wyraźne hasło, emocjonalny obraz, prosty call-to-action.
Kiedy zespoły tworzą plakaty lub 30-sekundowe spoty do telefonu, poziom zaangażowania skacze – każdy chce, by jego praca zdobyła najwięcej głosów w klasowej galerii. Gotowe projekty zostają powieszone na korytarzu albo zmontowane w krótką playlistę i puszczone na holu w czasie przerw. Uczniowie głosują naklejkami, a nauczyciel wręcza symboliczne „Złote Megafony” za najlepszy przekaz, estetykę i pomysłowość. Przy okazji cała szkoła dostaje solidną dawkę profilaktyki w luźnej, wizualnej formie.
Debata oksfordzka „Zakaz czy edukacja?”
Ta aktywność zamienia klasę w żywiołowe forum dyskusyjne. Dwa czteroosobowe zespoły losują role: zwolennicy całkowitego zakazu dopalaczy kontra ekipa stawiająca na edukację i redukcję szkód. Każdy zespół otrzymuje czas na przygotowanie argumentów, odwołując się do danych statystycznych, przykładów z innych krajów i eksperckich opracowań. Format debaty – wystąpienia otwierające, repliki, pytania z sali – wymusza jasną strukturę i kulturę słowa.
Publiczność, czyli reszta klasy, notuje najmocniejsze tezy obu stron, a po finałowych mowach oddaje głos na zwycięzców. Podsumowanie prowadzącego sprowadza rozmowę na wspólne wnioski: zakaz bez edukacji nie działa, a edukacja bez konkretnych regulacji traci siłę. Dzięki temu uczniowie widzą, że w temacie profilaktyki nie ma prostych recept, a skuteczne programy łączą różne podejścia.
Metaplan „Droga do nałogu – droga wyjścia”
Na ścianie ląduje arkusz w formie osi czasu. Lewa połowa to „spirala w dół”: presja rówieśnicza, pierwsze eksperymenty, coraz częstsze używanie, utrata kontroli. Prawa strona to „schody w górę”: pierwsza refleksja, wsparcie rodziny, terapia, grupa samopomocowa. Uczniowie w małych zespołach dopisują kolejne etapy, przyklejając kolorowe karteczki z realnymi przykładami sygnałów ostrzegawczych i punktów zwrotnych.
Gdy metaplan zapełnia się historiami, klasa układa „kolaż pomocy”: loga infolinii, adresy lokalnych poradni, nazwiska zaufanych pedagogów. Ta wizualna mapa trafia na tablicę ogłoszeń i zostaje tam na stałe, przypominając, że z każdej krzywej można odbić w górę. Ćwiczenie pokazuje młodzieży, że droga do uzależnienia to proces, ale równie procesowe bywa wychodzenie z nałogu – i zawsze wymaga wsparcia.
Spotkanie z ekspertem-rówieśnikiem „Świadectwo trzeźwości”
Do klasy wchodzi ktoś tylko kilka lat starszy – osoba, która zakończyła terapię i chce podzielić się swoją historią. Krótka opowieść o pierwszych krokach w uzależnienie, kryzysie i pobycie w ośrodku działa na uczniów mocniej niż niejedna prezentacja. Następnie prowadzący otwiera rundę pytań; młodzież pyta o wszystko: co było najtrudniejsze, jak zareagowali rodzice, co pomaga utrzymać abstynencję.
Po spotkaniu uczniowie w trójkach spisują trzy najważniejsze lekcje, które zapamiętali. Kartki lądują na tablicy pod hasłem „Wnioski na dziś” i pozostają tam do końca tygodnia, żeby każdy mógł jeszcze raz spojrzeć. Takie świadectwo rówieśnicze nie moralizuje, ale pokazuje realną drogę i daje nadzieję, że nawet z głębokiego uzależnienia można wyjść, jeśli tylko pojawi się decyzja i wsparcie.