Zima to pora roku, która bezlitośnie obnaża wszystkie błędy w kompletowaniu garderoby. Kurtka, która świetnie wygląda, ale przemaka po 20 minutach? Sweter, który niby gruby, a przepuszcza każdy podmuch wiatru? To klasyczne pułapki. Dlatego zamiast skupiać się wyłącznie na fasonie czy kolorze, warto zwrócić uwagę na materiały. To właśnie one decydują, czy zimą będzie ci naprawdę ciepło i wygodnie.
Artykuł sponsorowanyDlaczego materiał ma większe znaczenie niż grubość ubrania?
Wielu osobom wciąż wydaje się, że im grubsze ubranie, tym cieplej. Tymczasem kluczowe jest to, jak włókna zachowują się w kontakcie z ciałem i wilgocią. Materiał powinien:
- izolować od zimna
- odprowadzać wilgoć (pot)
- chronić przed wiatrem i śniegiem
- a jednocześnie pozwalać skórze oddychać
Dlatego tak popularne stało się noszenie ubrań „na cebulkę” – każda warstwa ma swoją funkcję i każda powinna być wykonana z odpowiedniego materiału.
Wełna – naturalny mistrz zimowego komfortu
Wełna od wieków była podstawowym materiałem na zimę. Współcześnie największe uznanie zyskała wełna merino, która łączy w sobie miękkość, lekkość i wyjątkowe właściwości termiczne. Dlaczego warto ją mieć w swojej szafie?
- Regulacja temperatury – nie przegrzewasz się w cieplejszych pomieszczeniach, a na mrozie dalej czujesz komfort.
- Oddychalność – odprowadza wilgoć, więc nie odczuwasz nieprzyjemnej wilgoci.
- Odporność na zapachy – nawet po całym dniu na stoku ubranie nie pachnie „przepoconą” wełną.
Nie trzeba od razu inwestować w całą garderobę z merino. Świetnym startem są akcesoria, które mają największy wpływ na komfort cieplny. Czapka z wełny merino doskonale ochroni głowę i uszy – miejsca, przez które tracimy sporo ciepła.
Syntetyki – tarcza przeciw wilgoci
Poliester, poliamid czy softshell to materiały, które szczególnie dobrze radzą sobie w kontakcie z wodą. Szybko schną, nie nasiąkają i są lekkie. To dlatego producenci kurtek czy spodni narciarskich tak chętnie po nie sięgają. Warto jednak pamiętać, że same w sobie nie grzeją – działają raczej jak tarcza ochronna, dlatego najlepiej zestawiać je z naturalnymi włóknami (np. merino pod spodem).
Puch i jego alternatywy
Na szczególną uwagę zasługuje ocieplenie. Naturalny puch gęsi lub kaczy to mistrz w kategorii lekkości i izolacji, ale ma jedną wadę – słabo radzi sobie z wilgocią. Dlatego w codziennym użytkowaniu coraz częściej wybiera się puch syntetyczny, który nawet po zamoczeniu nadal trzyma ciepło.
Jak skompletować zimowy zestaw?
- Pierwsza warstwa (przy ciele): bielizna termoaktywna z merino lub mieszanki merino z syntetykami.
- Druga warstwa (izolacja): sweter, bluza, lekka kurtka puchowa.
- Trzecia warstwa (ochrona): kurtka z membraną (np. Gore-Tex, softshell).
- Akcesoria: rękawiczki, szalik i czapka – najlepiej wykonane z materiałów oddychających, które nie zatrzymują wilgoci.
W zimowej odzieży nie chodzi o to, by ubierać się jak „bałwanek” w pięć warstw. Liczy się sprytne dobranie materiałów. Naturalna wełna merino sprawdzi się najbliżej skóry, syntetyki ochronią cię przed deszczem i śniegiem, a puch zapewni izolację. Do tego kilka dobrze dobranych akcesoriów – i zimowe spacery, narty czy codzienne dojazdy do pracy stają się znacznie przyjemniejsze.
Inspiracje i porady przygotowane we współpracy ze sklepem ZIMNO.